KategorieAktualnościWalki rycerskie

Krótka seria: Bartosz Szypura

Dziś mamy dla Was krótką serię. Pięć pytań do Bartosza Szypury – byłego gracza rugby, zawodnika I Edycji Stalowej Areny i członka Warsaw Hunters.

W walkach rycerskich jesteś od niedawna, ale ze sportem związany jesteś od wielu lat. Powiedz nam proszę czym i jak długo się zajmowałeś?

Od dziecka uwielbiam wszelką aktywność fizyczną. Od czasu szkoły podstawowej, poprzez gimnazjum, a na szkole średniej skończywszy reprezentowałem szkołę przede wszystkim w grach zespołowych: siatkówce, koszykówce i piłce ręcznej. Natomiast tak naprawdę sportem, który ukształtował moje ciało i charakter jest rugby. Przygodę z tym fantastycznym, choć w naszym kraju nadal egzotycznym sportem rozpocząłem w wieku 15 lat. Niejako zwieńczeniem mojej kariery było kilka występów w seniorskiej reprezentacji kraju na pozycji prawego filara. Z kilku powodów, 4 lata temu, w wieku 23 lat odwiesiłem korki na kołek, co nie oznacza, że kiedyś nie wrócę na boisko. Miałem również krótkie przygody ze sportami walki oraz podnoszeniem ciężarów.

Czy rugby jest dobrą bazą do przejścia na walki rycerskie?

Wydaje mi się, że jedną z lepszych. Przede wszystkim obecne rugby jest sportem bardzo wszechstronnym. Często o rugbistach mówi się, że są „skończonymi atletami”, powinni posiadać szybkość sprintera, wytrzymałość długodystansowca, siłę zapaśnika a zręczność judoki. Najlepsi na świecie potrafią ważyć 120kg, przebiec 100m poniżej 11s i jednocześnie posiadać siłę pozwalającą nawiązać im kontakt z czołowymi trójboistami i ciężarowcami na świecie. Sport ten jak niewiele innych trenuje charakter. Tu nie ma miękkiej gry, a wiele lat treningów i boiskowych zmagań skutecznie pozwala przenieść umiejętność stawiania czoła nie tylko na murawie, ale także przeciwnościom losu i trudnościom w życiu codziennym. Jak każdy sport drużynowy bardzo dobrze przygotowuje do walk grupowych poprzez umiejętne odnalezienie się w zespole.

Zdradzisz nam w jaki sposób trenujesz, że tak szybko rozwija się Twoja rycerska kariera sportowa? Ile czasu poświęcasz na treningi i jak trenujesz?

Staram się trenować tak dużo jak to tylko możliwe biorąc pod uwagę konieczność łączenia treningów z życiem rodzinnym i zawodowym. W okresach przygotowawczych trenuję 4-5 razy w tygodniu, w sezonie 2-3. Przynajmniej raz w tygodniu jestem na naszych treningach grupowych w CDSW. To bardzo wszechstronne zajęcia łączące elementy techniki, wytrzymałości oraz zgrania drużynowego. Co 2-3 tygodnie staram się także uczestniczyć w treningu w pełnym rynsztunku bojowym, który prawdziwie odwzorowuje realia naszych zmagań. Pozostałe jednostki treningowe to przede wszystkim trening siłowy nastawiony na kształtowanie siły oraz dynamiki, a także treningi wytrzymałościowe oparte głównie o interwały. Treningi siłowe opieram na ćwiczeniach ciężarowych oraz ciężkich wielostawowych ćwiczeniach z wolnym ciężarem. Treningi interwałowe opieram na różnych kombinacjach, od sprintów, przez ćwiczenia typu pompki, burpee, wyskoki itp. na wielopowtórzeniowych podrzutach sztangi/sztangielek skończywszy.

Co twoim zdaniem jest najważniejsze żeby odnaleść się w sportowych walkach rycerskich?

Pasja, twardy charakter i zaangażowanie. Bez pasji nie będzie chciało Ci się zakładać ponad 30kg zbroi, aby potem przez pół dnia ja czyścić. Bez charakteru może zabraknąć nam odwagi i zdecydowania w polu walki. Bez zaangażowania nie zajdziemy zbyt daleko. Sportowe walki rycerskie bardzo szybko podnoszą sportowy poziom. Bez ciężkich i przemyślanych treningów daleko nie zajdziemy.

Walczysz w drużynie bohurtowej Warsaw Hunters, której jesteś głównym filarem, jakie są Twoje oczekiwania względem zbliżającego się sezonu PLWR?

W ubiegłym, debiutanckim dla nas sezonie zajęliśmy trzecie miejsce, będąc dosłownie o włos od drugiej drużyny ligi. To bardzo dobry i obiecujący wynik. W zespole pojawiły się nowe twarze, wszyscy ciężko trenujemy, widać zaangażowanie i chęć walki. Daleki jestem od przepychanek słownych, ale wierzę, że zespół Warsaw Hunters zdobędzie pierwsze miejsce w lidze w nadchodzącym sezonie. Nie będzie łatwo, obecny mistrz KSR na pewno mocno się postawi chcąc obronić tytuł, nie mniej pierwsze miejsce jest w naszym zasięgu.

Zobacz także: