KategorieAktualnościKrótka seria

Krótka seria: Mariusz Czubak

W dzisiejszej Krótkiej serii mamy sześć pytań do Mariusza Czubaka – “Samotnego Wilka” – zwycięskiego zawodnika swej walki na III Edycji Stalowej Areny.

Witaj Mariusz, proszę powiedz naszym widzom coś o sobie, ile lat zajmujesz się walkami rycerskimi, co robisz na co dzień zarówno w życiu jak i w ruchu rekonstrukcyjnym?

Przygodę z odtwórstwem historycznym zacząłem w 2006 roku i wtedy też miałem pierwszy kontakt z walkami rycerskimi. Od ponad 10 lat odtwarzam rycerza zakonu templariuszy. Na turnieje rycerskie jeżdżę z moją cudowną żoną i trójką wspaniałych dzieci – to nasze rodzinne hobby. Zawodowo pracuję w wewnętrznej służbie ochrony Narodowego Banku Polskiego oraz wraz z żoną prowadzę małe gospodarstwo rolne niedaleko Warszawy.

Na trzeciej gali Stalowej Areny po raz pierwszy w Polsce odbyły się walki rycerzy krucjatowych. Większość naszych widzów nie jest specjalistami od uzbrojenia, proszę powiedź nam krótko czym się różniło twoje wyposażenie od tego używanego w pozostałych kategoriach.

Od uzbrojenia wczesnośredniowiecznego moje różni się przede wszystkim hełmem garnczkowym osłaniającym całą głowę. Używam także osłon (kolanek) nitowanych do nogawic kolczych. To obecnie jedyny element płytowy w moim uzbrojeniu, w przeciwieństwie do zbroi późnośredniowiecznej, w której to właśnie takie elementy dominowały.

Czy używasz jakiś dodatkowych elementów ochronnych dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa

Tak. W newralgicznych miejscach pod pikowańce zakładam dodatkowe ochraniacze.

Pewnie tego nie wiesz, ale to właśnie twoja walka została przez widzów okrzyknięta najlepszą walką III gali i bardzo dużo widzów była zachwycona twoją determinacją, dynamiką i wytrzymałością. Zdradzisz nam jak trenujesz?

Miło mi to słyszeć. Bazuję na kondycji wypracowanej przez lata trenowania biegów długodystansowych. Obecnie na treningi nie mogę poświęcić tyle czasu ile bym chciał, ale mój styl życia wymusza ciągłą aktywność fizyczną.

Na IV gali walczyć będziesz ze zwycięzcą drugiej walki krucjatowej – Łukaszem Lewandowskim. Łukasz jest znacznie wyższy i cięższy od ciebie. Nie obawiasz się tej dysproporcji?

Prawda, że Łukasz jest dla mnie wymagającym przeciwnikiem, ale dzięki temu walka będzie ciekawa dla widzów! Prywatnie z Łukaszem znamy się od lat i na pewno będziemy się dobrze bawić.

Czy uważasz, że znajdzie się wystarczająca liczba wojowników odtwarzających XIII wiek w Polsce żeby ten format na stałe zagościł na Stalowej Arenie?

Na trzynastowiecznych turniejach spotykam bardzo dobrych zawodników, mam nadzieję że wielu z nich pojawi się na kolejnych edycjach Stalowej Areny.

Zobacz także: